Sorry, you need to enable JavaScript to visit this website.

CSS - kafelki

CSS - Nav Links

Article - udostępnij
X
Mama z dzieckiem urodzonym przez cesarskie cięcie

Wyjątkowa ochrona po cesarskim cięciu

Nie wszyscy wiedzą, że cesarskie cięcie ma wpływ nie tylko na ciało kobiety, lecz także na organizm dziecka. Operacja ta stanowi pewne ryzyko i dla mamy, i dla maluszka. Są jednak sytuacje, w których bywa konieczna – dlatego warto się dowiedzieć, jak odpowiednio zadbać o dziecko po cesarce.

piątek, 18.03.2016

Wiele mam zastanawia się, w jaki sposób będą rodzić dziecko: naturalnie czy przez cesarskie cięcie? Warto pamiętać, że cesarka to operacja – i jak każda tego typu procedura medyczna, może ze sobą nieść ryzyko powikłań. Obserwuje się również pewien jej wpływ m.in. na funkcjonowanie przewodu pokarmowego u noworodka. Dowiedz się, w jaki sposób się to dzieje i jak wspomóc dziecko, aby po narodzinach drogą cesarskiego cięcia prawidłowo się rozwijało!

Konsekwencje cesarskiego cięcia

Cesarskie cięcie bywa koniecznością. Oczywiście ma ono pewne zalety – m.in. możliwość zaplanowania konkretnego terminu, mniejszy ból podczas porodu i mniejsze ryzyko wystąpienia traumy u kobiety. Jednak operacja ta może też mieć negatywne konsekwencje. W przypadku mamy powikłania mogą obejmować m.in. tworzenie się krwiaków czy powstanie zakażeń rany pooperacyjnej. Cesarskie cięcie może też zwiększać ryzyko konieczności wycięcia macicy. Specjaliści uważają, że ta metoda porodu przekłada się również na częstszą dużą utratę krwi (powyżej 500 ml) niż w przypadku porodu naturalnego. Świeżo upieczone mamy po cesarce częściej też mają problemy z karmieniem piersią. Mogą również odczuwać większy ból już po porodzie, co czasem wymaga przyjmowania leków przeciwbólowych. Ból ten bywa jednym z czynników prowadzących do depresji poporodowej.

Cesarskie cięcie

Cesarka to jednak nie tylko powikłania po stronie mamy. Fakt, że noworodek nie przechodzi przez drogi rodne kobiety, ma też pewne znaczenie dla samego maluszka. Poród tą metodą zwiększa ryzyko pojawienia się u niego powikłań oddechowych aż dwu- lub nawet trzykrotnie. Ważne jest także to, że urodzenie dziecka przez cesarskie cięcie nie pozwala, aby w jego przewodzie pokarmowym znalazła się odpowiednia ilość i jakość bakterii.

Czym jest mikrobiota jelitowa?

W ludzkim przewodzie pokarmowym „zamieszkuje” wiele bakterii i innych mikroorganizmów. Tworzą one mikrobiotę jelitową (zwaną też mikrobiomem lub mikroflorą). Jej skład jest kwestią indywidualną, przyrównywaną czasem do odcisku palca. Ważne jest jednak to, aby należały do niej dobre bakterie. Wówczas mikrobiota prawidłowo spełnia swoje funkcje.

Warto podkreślić, że mikrobiom wpływa na działanie nie tylko przewodu pokarmowego, lecz także całego organizmu! Jest m.in. niezwykle ważnym sprzymierzeńcem w ochronie przed zakażeniami (np. rotawirusami). Sugeruje się też, że jakość mikrobioty może zwiększać ryzyko wystąpienia takich chorób i dolegliwości jak biegunki, alergie, cukrzyca, otyłość czy astma.

Metoda porodu a budowa mikrobioty jelitowej

Tworzenie mikrobioty ma prawdopodobnie początek jeszcze w okresie płodowym. Na jej budowę niebagatelny wpływ ma też rodzaj porodu. Maluszek, który przychodzi na świat siłami natury – tj. przechodzi przez kanał rodny – ma kontakt z bakteriami zasiedlającymi pochwę swojej mamy. Wśród nich dominują bakterie z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium, które budują prawidłową mikrobiotę.

Dziecko po cesarce

Tymczasem maluszek, który rodzi się przez cesarskie cięcie, styka się z zupełnie innymi bakteriami. W większości są to te znajdujące się na skórze mamy i personelu szpitalnego. W mikrobiocie takiego noworodka obecne są zatem głównie bakterie Staphylococcus, Corynebacterium i Propionibacterium. Co więcej, u dzieci po cesarce obserwuje się znacznie mniejszą ilość bakterii Bifidobacterium – odpowiadających za prawidłowe trawienie mleka mamy. Mikrobiota takich noworodków w mniejszym stopniu odwzorowuje więc tę obecną w organizmie mamy. To zaś może wpływać na nieprawidłowy rozwój jelitowego systemu immunologicznego u dziecka.

Jak wesprzeć mikrobiotę jelitową u dziecka po cesarce?

Budowę prawidłowej mikrobioty jelitowej u maluszka wspiera przede wszystkim karmienie piersią. U kobiet po cesarce jednak później zaczyna się wydzielać siara, co wpływa też na opóźnienie możliwości karmienia naturalnego. Dlatego ważne jest to, aby możliwie jak najszybciej po porodzie przystawić maluszka do piersi. Dzięki temu można ograniczyć nieprawidłową kolonizację przewodu pokarmowego i wesprzeć formowanie się dobroczynnych kultur bakterii. Mleko mamy jest więc naturalnym probiotykiem dla noworodka po cesarce! Pokarm kobiecy zawiera przede wszystkim dobre bakterie z rodzaju Bifidobacterium oraz Lactobacillus. Mają one wpływ m.in. na układ odpornościowy dziecka, dlatego bardzo ważne jest jak najszybsze uzupełnienie ich ilości w organizmie maluszka poprzez karmienie piersią.


Czy wiesz, że...

Wykazano, że na budowę prawidłowej mikrobioty jelitowej wpływa też tzw. kangurowanie dziecka. Jest to nazwa określająca kontakt „skóra do skóry” po porodzie. Ma on wiele pozytywnych właściwości – a jednocześnie przytulanie do siebie maluszka to niezwykle przyjemne uczucie!

Warto wiedzieć, że mikrobiota u dziecka zyskuje skład podobny jak u osoby dorosłej mniej więcej po 2. roku życia. Gdy z jakichś przyczyn nie karmisz piersią, warto sięgnąć po mleko, które zawiera cenne kultury bakterii – takie jak w mleku mamy. Jeśli jesteś właśnie w takiej sytuacji i zastanawiasz się, jakie mleko modyfikowane wybrać dla swojego maluszka, powinnaś zwrócić na to szczególną uwagę. Możesz skonsultować z lekarzem pediatrą podawanie dziecku mleka zawierającego aktywne kultury bakterii Bifidobacterium lactis – takiego jak NAN OPTIPRO® 2!

Czytaj dalej

Dołącz do Programu Nestlé Baby&me

Pozwól nam wspierać Cię naszą wiedzą i doświadczeniem na poszczególnych etapach rozwoju Twojego maluszka!

Mamy oceniają tę treść na 5/5

Niespodziewane CC

Świetny artykuł! W moim przypadku CC była przymusowa z uwagi na infekcję u mnie i przyspieszone tętno u synka. Faktycznie od początku karmienie piersią było wyzwaniem, potem trafiła się kilkudaniowa żółtaczka. W efekcie karmię KPI. Mały pięknie przybiera na wadze. Połowa sukcesu!

Szukaj

Nadal nie znalazłaś tego
Czego szukasz?

Wypróbuj naszą nową wyszukiwarkę. Zawsze znajdziesz tam coś dla siebie.