Nutrition program

Karmienie responsywne – tak czy nie?

Dowiedz się, na czym polega karmienie responsywne oraz jakie są zalety tej metody. Przeczytaj artykuł i zadecyduj jak chcesz karmić swoje dziecko!

6min.
czytania Wrz 14, 2021

„TAK” i „NIE” dla karmienia responsywnego

 

Sposób w jaki karmisz swoje dziecko, może być tak samo istotny jak to, czym je karmisz. Podpowiadamy, na co warto zwrócić uwagę i jak postępować, kiedy Twój bobas zaczyna jeść posiłki uzupełniające. Omawiamy także różne metody karmienia responsywnego, które warto wprowadzić do codziennych posiłków maluszka.

Karmienie responsywne to wykorzystanie dwukierunkowej relacji między maluszkiem a mamą. Oznacza to skupienie się na różnych reakcjach, które dziecko wysyła do rodzica w czasie posiłku. Mogą to być np. różne sygnały głodu i sytości. Poprawne odczytywanie ich i właściwe reagowanie może znacznie ułatwić karmienie dziecka i sprawić, że maluszek nie będzie ani głodny, ani przekarmiany. Poniżej przygotowaliśmy dla Ciebie kilka pomocnych wskazówek dotyczących responsywnego karmienia. 

TAK... dla karmienia dziecka, kiedy jest głodne

Kiedy karmisz maluszka, warto spróbować poszukać różnych sygnałów, mówiących o tym, że dziecko jest głodne i zainteresowania jedzeniem. Do najczęstszych oznak tego, że szkrab z chęcią zje posiłek, można zaliczyć np. ochocze otwieranie buzi, pochylanie się w kierunku łyżki, którą podajesz, i wodzenie za nią wzrokiem.

NIE... dla karmienia dziecka, kiedy jest najedzone

Kiedy bobas wysyła sygnały sytości, lepiej nie namawiać go do jedzenia – nawet jeśli według Ciebie nie zjadł wystarczająco dużej porcji. Maluszek próbuje zasygnalizować Ci, że jest pełny, kiedy zaciska usta albo odwraca głowę od łyżeczki. Dziecko może też być już najedzone, gdy koncentruje się na wszystkim dookoła niego – oczywiście poza jedzeniem.

TAK... dla jedzenia, nie dla zabawy

Dzieci doświadczają rzeczy poprzez swoje usta. Jeśli Twój bobas po prostu wkłada łyżkę do buzi z ciekawości – tak samo, jak to robi ze swoimi zabawkami – karmienie najpewniej już się skończyło. Pozwól maluszkowi w takiej sytuacji bawić się łyżką, a jedzenie odłóż na bok.

NIE... dla zmuszania dziecka do skończenia posiłku

Większość dzieci dobrze wyczuwa, jaka ilość jedzenia jest tą odpowiednią, więc nie ma potrzeby ich zmuszać do skończenia posiłku, jeśli już straciły nim zainteresowanie. 

TAK... dla każdej łyżeczki wypełnionej składnikami odżywczymi

Brzuszki maluszków są o wiele mniejsze od naszych, dlatego podczas karmienia liczy się każdy kęs, który powinien być źródłem składników odżywczych. Pomiędzy 6. a 8. miesiącem życia tylko jedna trzecia zapotrzebowania energetycznego (około 200 kalorii) Twojego dziecka zaspokajane jest przez pokarmy uzupełniające, a resztę wciąż dostarcza  pokarm mamy

Każda łyżeczka może być krokiem w kierunku zdrowych nawyków żywieniowych, dlatego już od samego początku dobrze jest wybierać wartościowe produkty. Warto też pamiętać, że na tym etapie zapotrzebowanie dziecka na żelazo jest szczególnie ważne. Kaszki mogą być istotnym, a nawet głównym źródłem żelaza w diecie dziecka.

NIE... dla dodawania cukru do posiłków

Cukry dodane podczas produkcji lub przygotowania posiłku w domu nie powinny dostarczać więcej niż 10% energii w diecie Twojego maluszka. Dlatego warto czytać etykiety, kiedy robisz zakupy, i sięgać tylko po zdrowe propozycje, które zawierają potrzebne maluszkowi składniki. 

TAK... dla podawania zdrowych posiłków o regularnych porach

Serwowanie maluszkowi zdrowych posiłków o regularnych porach i pozwolenie dziecku na zadecydowanie o tym, ile zje, jest bardzo ważne w kształtowaniu świadomych wyborów żywieniowych. Jeśli maluszek marudzi i nie chce zjeść danego posiłku, ale regularnie proponujesz mu zdrowe i zróżnicowane posiłki, nie masz powodów do zmartwień – z pewnością nadrobi to przy kolejnej okazji. Z czasem Twój szkrab w końcu dostosuje się do schematu regularnych posiłków i przekąsek, zatem wystarczy cierpliwie poczekać. 

NIE... dla zamartwiania się, kiedy dziecko zje tylko łyżeczkę lub dwie

Kiedy Twoje dziecko zaczyna jeść posiłki uzupełniające, na samym początku może potrzebować naprawdę małych ilości. Nadal przecież większość kalorii w jego jadłospisie pochodzi z Twojego mleka, a maluszek potrzebuje czasu, żeby nauczyć się, jak jeść inne pokarmy. To całkowicie normalne, że apetyt Twojego dziecka będzie się zmieniać z dnia na dzień – nie warto zmuszać go do jedzenia większych ilości. Taka presja może sprawiać, że czas posiłku będzie bardzo stresujący dla Twojego dziecka, przez co zbuduje negatywne skojarzenia związane z jedzeniem. W przyszłości może to niestety oznaczać niechęć do zdrowego jedzenia. Zapewniając spokojną atmosferę przy stole, zwiększasz też szanse na to, że dziecko następnym razem również spróbuje tego, co mu zaproponujesz.

TAK... dla stopniowego wprowadzania nowych składników do diety dziecka

Nie przestawaj wprowadzać zróżnicowanych warzyw, owoców, zbóż, mięs i strączków, nawet jeśli dziecko za pierwszym razem nie zareaguje na nie pozytywnie. Dzieci rodzą się z preferencją ku słodkim smakom, ale nie oznacza to, że słodkie jedzenie to jedyne, które będzie im smakować. Należy stopniowo wprowadzać nowe produkty do menu maluszka i uzbroić się w cierpliwość… Akceptacja nowych smaków może nieco potrwać. 

NIE... dla poddawania się po jednej czy dwóch próbach

Twój maluszek może potrzebować kilku (a czasami nawet kilkunastu) prób, aby zaakceptować i polubić nowy smak. Im częściej podajesz nowe posiłki, tym większa szansa na to, że Twoje dziecko w końcu się do nich przekona.

TAK... dla łączenia nowych smaków 

Podczas wprowadzania nowych smaków warto podawać dziecku również takie jedzenie, które już lubi. Łączenie smaków i serwowanie ich na jednej łyżeczce może ułatwić wprowadzanie do menu nowych produktów. Jeśli maluszek polubił smak marchewki, możesz zaproponować mu za jakiś czas nowe połączenie i podać marchewkę z ziemniaczkiem. 

NIE... dla zbyt dużego zróżnicowania podczas jednego posiłku

Różnorodność jest ważna, ale zbyt duży wybór podczas jednego posiłku może nieco przytłoczyć bobasa. Warto dać dziecku szansę na stopniowe próbowanie i akceptowanie nowych smaków. Pośpiech w tej kwestii nie jest wskazany. 

TAK... dla zaspokojenia głodu u maluszka 

Twoje dziecko na pewno da Ci znać za pomocą mowy ciała, mimiki twarzy albo szeroko otwartych ust, że nadal jest głodne. Dlatego warto pozwolić maluszkowi na decydowanie o tym, ile chce zjeść, aby zaspokoić jego głód. 

NIE... dla podawania dziecku tylko ulubionych smaków

Serwowanie dziecku tylko ulubionych smaków bywa dla rodzica kuszące, ale przecież celem rozszerzania diety jest zapoznanie maluszka z różnorodnymi pokarmami. Jeśli szkrab jest głodny, z pewnością zje też inne pokarmy – nawet jeśli początkowo nie będą one należały do jego ulubionych wyborów.

TAK... dla obserwowania wyrazu twarzy bobasa

Wyraz twarzy Twojego bobasa może powiedzieć Ci bardzo wiele o tym, co w danym momencie czuje maluszek. Nowe jedzenie może wywołać niespodziewaną reakcję u dziecka, tylko dlatego, że jest to coś, czego nie próbowało wcześniej. Grymaszenie wcale nie musi oznaczać, że nowy pokarm nie posmakował szkrabowi. Warto pamiętać, że posiłki, które dzisiaj nie zachwyciły Twojego bobasa, za kilka dni lub tygodni mogą stać się jego ulubionymi. Po prostu wystarczy nauczyć się odczytywać sygnały, jakie wysyła dziecko, kiedy jest głodne albo syte, dostosowując się do jego potrzeb.

NIE... dla pokazywania dziecku, że rodzic sam czegoś nie lubi

Jeśli podajesz dziecku jedzenie, za którym nie przepadasz, lepiej nie okazywać tego poprzez grymas twarzy albo wstrzymywanie oddechu, kiedy maluszek bierze do ust taki kęs. Nie tylko Ty potrafisz odczytać sygnały, jakie wysyła Ci dziecko. Także maluszek uczy się od Ciebie różnych zachowań i czerpie wzorce podczas wspólnych chwil przy rodzinnym stole.

 

Search icon

Nie znalazłaś/eś potrzebnych informacji?

Wypróbuj naszą wyszukiwarkę