Jak reagować na złość u 2-letniego dziecka?

Jak reagować na złość u 2-letniego dziecka?

Pediatra Wszystkie pytania

Anna Ratajczak

Dziecko 2-letnie to taki mały człowiek, który naturalnie się złości, bo mówić najprościej, chciałby być samodzielny i najlepiej, żeby nikt nie przeszkadzał, ale nie zna jeszcze niebezpieczeństw, swoich ograniczeń i z uwagi na to, że rodzic na pewne zachowania czy doświadczenia nie pozwala łatwo się frustruje, a co za tym idzie złości. Nie ma jednej, złotej rady. Na pewno nie można złością reagować na złość. Jeśli w rodzicu narasta zdenerwowanie warto w takiej sytuacji policzyć do 10, zrobić kilka głębszych oddechów. Na pewno warto i trzeba konsekwentnie stawiać dziecku granice i tych granic nie przesuwać. Jeśli nie dajemy dziecku telefonu to trzymajmy się tej zasady - maluch będzie na początku protestował, ale jeśli zobaczy, że te protesty nic nie dają to w końcu ich zaprzestanie. Dziecko w tym wieku działa trochę według zasady, że jeśli dany sposób jest skuteczny to niezależnie od tego jaki on jest warto go stosować. Jeśli kładzie się na podłodze w sklepie, żeby rodzic kupił mu batonika to będzie to zachowanie powtarzać jeśli tego batonika dostanie. Jeśli nie dostanie to może sprawdzi metodę jeszcze raz, ale jeśli okaże się nieskuteczna zaprzestanie tego zachowania. Dlatego warto wzmacniać (chwalić u dziecka) te zachowania, które są dobre, bo dzieci, z drugie strony, bardzo oczekują aprobaty i zachwytu rodziców, więc nasz zachwyt nad "dobrym" zachowaniem będzie motywował do jego powtarzania. Jeśli dziecko ma napad złości to czasem warto spokojnie poczekać z boku (zabezpieczając jedynie przed ewentualnym urazem) aż napad minie. Wchodzenie w rozmowę, usilne próby przytulenia czy unieruchomienia w takiej sytuacji dają czasem efekt odwrotny i eskalację zachowania. I na koniec - koniecznie okazujmy takim dwulatkom dużo czułości, szczególnie po takiej trudnej sytuacji. Warto spróbować też prostymi słowami powiedzieć dziecku , że jego zachowanie nie było dobre, tylko oceniajmy zachowanie a nie samo dziecko. Powodzenia. Wiem, że dwulatek to trudny temat. Na pocieszenie - dzieci szybko rosną ;-)