Sorry, you need to enable JavaScript to visit this website.

Article - udostępnij
X

Nie taki diabeł straszny… Zobacz, jak powstają deserki mleczne Nestlé Yogolino

 

Deserek mleczny, którego nie trzeba trzymać w lodówce? Pewnie dodali do niego mnóstwo konserwantów, a o naturalnych składnikach można zapomnieć. To także Twoja opinia na temat Nestlé Yogolino? Sprawdź, jak naprawdę powstają te produkty i co kryje się w ich wnętrzu.

środa, 08.08.2018

Jaki powinien być idealny produkt mleczny?

Każdy wie, że mleko i przetwory mleczne powinny być przechowywane w temperaturze chłodniczej. Nie jest to zbyt wygodne – produkt po wyjęciu z lodówki nie od razu nadaje się do spożycia. Trudno go też gdziekolwiek ze sobą zabrać, szczególnie w ciepły dzień. Ale to wszystko nieistotne - bezpieczeństwo jest przecież najważniejsze. 
Bezpieczeństwo przetworów mlecznych ma szczególne znaczenie w przypadku najbardziej wrażliwych konsumentów, jak niemowlęta i małe dzieci. Ich przewód pokarmowy, układ odpornościowy i kostny wciąż bardzo intensywnie się jeszcze rozwijają. Przeznaczone dla nich produkty muszą dawać pewność, że zostały dopasowane specjalnie do potrzeb najmłodszych. 
Czy jeśli produkt mleczny jest bezpieczny, nie może być jednocześnie wygodny?

Nestlé Yogolino – bezpieczeństwo i wygoda

Nestlé Yogolino to linia produktów mlecznych dla niemowląt i małych dzieci, które łączą w sobie wysokie wymagania w zakresie bezpieczeństwa z wygodą pozwalającą na łatwe korzystanie z nich każdego dnia. Wielu rodziców dziwi fakt, że przed otwarciem nie trzeba przechowywać ich w lodówce, co konieczne jest przecież w przypadku produktów mlecznych dla dorosłych. Dodatkowo, niepokój budzi często ich odleglejszy termin ważności (dłuższy okres przydatności do spożycia). Niemowlęta i małe dzieci mają jednak zupełnie inne potrzeby niż dorośli, więc i standardy jakości żywności przeznaczonej dla jednych i drugich muszą się różnić. Czy od produktów dla najmłodszych należy więc oczekiwać, że będą takie same, jak te dla dorosłych? 

Jak powstają Nestlé Yogolino w tubkach?

Stworzenie deserków mlecznych, które łączą bezpieczeństwo i wygodę możliwe było dzięki odpowiednio zaplanowanemu procesowi ich otrzymywania.

Wszystko zaczyna się od pozyskania od dostawców surowców – owoców i jogurtu naturalnego. Zanim trafią do fabryki, muszą przejść szereg testów i analiz. Dzięki temu mamy gwarancję, że spełniają normy stawiane żywności dla niemowląt i małych dzieci. Wszystkie pozostałe składniki, które wykorzystamy, muszą spełnić podobnie surowe wymagania.

Dopiero kiedy mamy pewność, że surowce odpowiadają naszym oczekiwaniom, ruszamy z produkcją. Wszystko zaczyna się od jogurtu. To naturalne źródło wapnia, ważnego dla mocnych kości dziecka. Dodawane są składniki mineralne pochodzące z mleka - cynk i magnez. Mają one duże znaczenie dla prawidłowego wzrostu dziecka. Chcemy mieć pewność, że każda porcja gotowego deserku będzie dostarczała je w odpowiedniej ilości – przynajmniej 30% dziennego zapotrzebowania malucha.

Następnie taki jogurt łączymy z przetartymi owocami – w zależności od wariantu smakowego mogą być to banan, truskawka lub mango.

To właśnie jogurt i owoce są głównymi składnikami deserku. Receptura obejmuje jednak także  jeszcze dwa inne, może zdaniem niektórych mniej naturalne lub wręcz zbędne składniki. Skrobia z tapioki i szczypta kwasku cytrynowego nie znalazły się jednak w produkcie bez powodu. Gwarantują, że deserek będzie miał jednorodną, dostosowaną do wymagań najmłodszych, konsystencję i będzie dla nich całkowicie bezpieczny.

Wszystkie składniki są dokładnie mieszane i przecierane przez sita o odpowiednio drobnych oczkach tak, by zapewnić im gładką strukturę. Jak widać, do deserków nie dodajemy cukru.

Dla całego procesu kluczowy jest kolejny etap – pasteryzacja. To proces podobny do tradycyjnego wekowania przetworów na zimę. Owoce wymieszane z jogurtem przez odpowiedni czas poddajemy obróbce cieplnej w ściśle kontrolowanej temperaturze. Jest to jeden z elementów gwarantujących bezpieczeństwo gotowego produktu. To właśnie dzięki pasteryzacji deserki nie będą wymagały przechowywania w lodówce mimo, że nie dodajemy do nich żadnych konserwantów.

Kolejnym etapem zaplanowanym tak, by zapewnić bezpieczeństwo deserku i umożliwić przechowywanie go poza lodówką jest właściwie pakowanie i szczelne zamykanie. Dzięki temu, że z tubki usunęliśmy powietrze potrzebne do rozwoju drobnoustrojów, gotowy produkt ma dłuższy termin przydatności do spożycia. Nazywamy to pakowaniem w atmosferze ochronnej, czyli takiej, która chroni przed rozwojem bakterii.

Taki produkt jest już gotowy, by trafić do maluszka. Zdziwieni? Proces produkcji Nestlé Yogolino w tubkach jest tak prosty, że aż trudno w to uwierzyć. Zapewnia jednak pełne bezpieczeństwo produktu i wygodę, którą docenicie.
 

 

 

 

Czytaj dalej

Dołącz do Programu Nestlé Zdrowy Start w Przyszłość

Pozwól nam wspierać Cię naszą wiedzą i doświadczeniem na poszczególnych etapach rozwoju Twojego malucha!

Zarejestruj się!

Nadal nie znalazłaś tego
Czego szukasz?

Wypróbuj naszą nową wyszukiwarkę. Zawsze znajdziesz tam coś dla siebie.