Podobno dopiero, kiedy posiadamy własne dzieci, sami przestajemy nimi być. To trochę tak, jakby ojcostwo zmieniało chłopca w mężczyznę. Jest w tym, oczywiście, odrobina przesady, bo przecież nie wszyscy mężczyźni na świecie muszą być ojcami. Ale jest też sporo prawdy, o czym wie dobrze każdy tata. Będąc w stu procentach odpowiedzialnym za innego człowieka, o którym wiemy, że nie da sobie bez nas rady, inaczej patrzymy na życie, znacznie dojrzalej niż wcześniej.