Jak radzić sobie z bólem

Do wyświetlenia tego elementu niezbędny jest Flash Player. Pobierzesz go pod tym adresem.

Lead

Aby zrozumieć ból obecny przy porodzie i nauczyć się radzić sobie z nim, trzeba najpierw poznać jego naturę. Najważniejsze jest, abyś uświadomiła sobie, że ból nie jest celem porodu i nie zapominała o najważniejszym, czyli dziecku.


Bolesny poród jest ceną, jaką zapłaciliśmy za najwyższy szczebel na drabinie ewolucji. Wyprostowana postawa wymogła na naszym organizmie zmiany w budowie miednicy kostnej, zaś większa objętość mózgu spowodowała większy obwód główki dziecka. Dlatego dla nas poród jest znacznie trudniejszy niż dla każdego innego ssaka.

Powinnaś jednak pamiętać, że Twój poród nie musi być tak ciężki, jak sugerują to opowieści koleżanek, które już rodziły. Każda kobieta jest inaczej zbudowana, wszystkie też mają nieco inny próg bólu i to, co nieznośnie boli jedną, dla innej może być tylko małą niedyspozycją organizmu. To, jak odczuwamy ból zależy też od nastawienia psychicznego. Jeżeli postarasz się nie koncentrować tylko na nieprzyjemnych doznaniach, a skierujesz swoje myśli na to, co dzieje się z dzieckiem, ból będzie łatwiejszy do zniesienia. Możesz także skorzystać z kilku sprawdzonych sposobów jego łagodzenia:

  • Właściwe oddychanie - najważniejsza umiejętność rodzącej kobiety, którą powinnaś opanować jeszcze przed porodem. Pamiętaj, aby oddychać przeponą, czyli tak, żeby unosił Ci się brzuch, a nie klatka piersiowa. Czując zbliżający się skurcz nabierz powietrze, a podczas skurczu powoli je wypuszczaj.
  • Masaż - pomaga w bólach okolicy krzyża, a także napiętych mięśni ramion i barków. Nie trzeba do tego specjalnych umiejętności, wystarczą łagodne koliste ruchy. Specjalną formą masażu jest refleksoterapia - masowanie odpowiednich punktów na dłoniach i stopach. Tę sztukę jednak trzeba umieć. Zamiast masażu można także zastosować ciepłe okłady.
  • Kąpiel - ciepła woda działa rozluźniająco i odprężająco. Woda pozwala swobodniej się poruszać, rozluźnia mięśnie i poprawia krążenie. Nie wolno jednak korzystać z kąpieli samotnie, a jedynie w asyście położnej lub partnera.
  • Spacer - pionowa pozycja ciała ułatwia przesuwanie się dziecka do kanału rodnego. Między skurczami dobrze jest chodzić, a w czasie skurczów stać trzymając się poręczy lub ramienia partnera w pozycji, która najbardziej łagodzi ból.
  • Gumowa piłka - można na niej, siedząc okrakiem, podskakiwać lub kołysać się we wszystkie strony, co pozwala zmniejszyć ból i rozluźnić napięte mięśnie.
  • Wygodna pozycja - sama możesz wybrać, w jakiej chcesz rodzić. Tradycyjna, czyli leżenie na plecach jest tak naprawdę najmniej fizjologiczna, gdyż najbardziej bolesna dla matki i najtrudniejsza dla dziecka. Najlepiej wypróbować kilka pozycji. Można rodzić na siedząco lub w pozycji półleżącej. Rodzenie na czworakach odciąża kręgosłup, zaś rodzenie w kucki lub na klęczkach jest wspomagane przez siłę ciążenia.

Znieczulenie

Jednym ze sposobów radzenia sobie z bólem może być znieczulenie. Lekarze jednak nie stosują go rutynowo, gdyż niektóre środki znieczulające przenikają do organizmu dziecka i mogą zakłócać jego zachowanie podczas porodu oraz po porodzie, kiedy to noworodek bywa pobudzony lub, wręcz przeciwnie, apatyczny, często nie chce ssać, co z kolei opóźnia nawiązanie kontaktu z matką i wydzielanie mleka. Środki przeciwbólowe osłabiają także możliwość współdziałania matki podczas porodu. Dlatego wiele kobiet decyduje się na naturalny i świadomy, choć bolesny poród. Warto jednak wiedzieć, o co możesz poprosić, gdy stwierdzisz, że ból jest ponad Twoje siły:

Znieczulenie zewnątrzoponowe - środek znieczulający wstrzykuje się do rdzenia kręgowego, znieczulając ciało od pasa w dół. Znieczulenie to sprawia, że nie czujesz bólu, czujesz jednak dotyk i ruch, co pozwala na poruszanie się i parcie. Ta, wydawać by się mogło, idealna sytuacja ma oczywiście swoje skutki uboczne. Wskutek zwiotczenia mięśni ścian kanału rodnego, poród kończy się zwykle użyciem kleszczy lub próżniociągu. Zaletą tego środka znieczulającego jest to, że nie przechodzi do krwi matki, a więc nie ma negatywnego wpływu na dziecko. Rzadko zdarzają się także poważne powikłania. Jednak stosunkowo częstym skutkiem ubocznym tego znieczulenia są bóle głowy, utrzymujące się czasem nawet do kilku miesięcy po porodzie.

Silne leki przeciwbólowe
- są to środki narkotyczne, podawane domięśniowo lub dożylnie. Powodują nie tylko osłabienie reakcji na ból, ale często także senność i zobojętnienie rodzącej, która nie jest w stanie współpracować z położną i lekarzem podczas porodu. Środki takie przenikają do organizmu dziecka i mogą po urodzeniu powodować u niego zaburzenia oddychania. Trzeba wtedy podawać leki neutralizujące działanie narkotyku.

Znieczulenie miejscowe
- wstrzyknięcie środka przeciwbólowego w miejsce dokonywanego zabiegu. Wykonuje się je na przykład przy zszywaniu popękanego lub naciętego krocza.

Znieczulenie ogólne - dożylne lub wziewne podanie środka, który powoduje całkowitą utratę świadomości. Wykonuje się je na przykład podczas cesarskiego cięcia. Nie zawsze jest to konieczne, gdyż cesarskiego cięcia można dokonać także przy znieczuleniu zewnątrzoponowym.

Czy dziecko też boli?

Dla dziecka poród nie jest tak bolesny jak dla matki. Przede wszystkim nie miało ono dotąd doświadczeń związanych z bólem, a odczuwanie bólu jest w dużej mierze wynikiem uczenia się. Ponadto ucisk wypychającej je macicy, który, zanim pęknie pęcherz płodowy, rozkłada się na całe ciało dziecka, z pewnością nie jest tak bolesny jak rozciąganie Twoich mięśni krocza. Dodatkowo natura wyposażyła rodzącego się człowieka w ciemiączka, czyli miejsca, gdzie kości głowy nie są zrośnięte i mają możliwość nachodzenia na siebie, a więc dopasowania się do Twojego kanału rodnego.


Czy ten artykuł rozwiązał Twój problem?

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Komentarze

Wszystkich komentarzy: 1

2010-05-08 14:21:47

patii

Witam zgadzam sie z pierwsza wypowiedza To jak odczuwamy ból zależy też od nastawienia psychicznego. Jeżeli postarasz się nie koncentrować tylko na nieprzyjemnych doznaniach, a skierujesz swoje myśli na to, co JA JAK SZŁAM RODZIC TO WMAWIAŁAM SOBIE ZE TO NIE BOLI I NAPRAWDE POMAGAŁO NIE ODCZÓWAŁAM TAKIEGO BÓLU A RODZIŁAM POSLADKOWO

Zgłoś moderatorowi

Dla małego brzuszka

Inne produkty z tej kat. wiekowej:

Na podobny temat

  • Sposób na ból

    Nasłuchałaś się już tyle o bólach porodowych, że najchętniej poprosiłabyś o… zastępstwo przy porodzie.

  • Poród rodzinny - wspólna decyzja rodziców

    Poród rodzinny to w naszych czasach nic nowego. Każdy oddział położniczy daje dziś możliwość rodzenia we dwoje.


  • Czy to już ?

    Od momentu, kiedy zaobserwujesz pierwsze oznaki, do właściwego porodu minie jeszcze kilka godzin – Twój organizm musi się odpowiednio przygotować.

Najchętniej czytane